rafting_serre_chevalier.jpg

Zespół Relevance Web przezwyciężył brak doświadczenia i zajął wysokie miejsce w regionalnych zawodach raftingowych

Latem francuskie Alpy ożywają dzięki aktywnościom sportowym, od wspinaczki i kolarstwa górskiego po rafting. Serre Chevalier "Office du Tourisme" organizuje szereg wydarzeń promujących region, w tym "Fest'eaux vives". Coroczny festiwal białej wody organizuje różnorodne zajęcia i pokazy przez 2 dni, w tym konkurs dla lokalnych firm w dolinie Serre Chevalier.

Chcąc wziąć udział w tym wydarzeniu, firma Relevance Web Marketing zebrała zespół składający się z 3 pracowników oraz kilku "odważnych" lokalnych klientów. Jednak ze wspólnym doświadczeniem mniejszym niż 10 godzin "białej wody" i 2 członkami, którzy nigdy nie postawili stopy na tratwie, z pewnym niepokojem udaliśmy się do Chantemerle, aby rywalizować.

Pogoda przed zawodami 18 czerwca była wyjątkowo mokra, z ulewnym deszczem zarówno w nocy, jak i rano. Nawet bez deszczu, czerwiec zwykle oferuje duże przepływy, więc wiedzieliśmy, że tempo rzeki tego dnia będzie szybkie. Trasa miała obejmować odcinek rzeki Durance zaczynający się w Chantemerle i kończący w Briancon na 8 km bystrzy poziomu 4. (1 oznacza najniższy, a 5 najwyższy).

relevance_rafting

Nasz przewodnik wyjaśnił, że na niektórych rzekach można bezpiecznie wpaść do wody, jednak na tym konkretnym odcinku Durance chciał się upewnić, że wszyscy pozostaną w tratwie. Zachęcające słowa przed zbliżającym się odpłynięciem! Po poświęceniu trochę czasu na podstawowe ćwiczenia raftingowe na brzegu, nasz zespół przegapił wyznaczone miejsce, co skłoniło komentatora do skomentowania "Może Relevance Web Marketing są lepsi na komputerach niż w wodzie". Z pewnością mieliśmy trochę pracy do wykonania!

Po dość przedwczesnym odliczaniu, w którym tylko 1 członek zespołu faktycznie znajdował się w tratwie, gdy starter dał sygnał, ruszyliśmy. Prędkość i moc wody z pewnością były szokiem, chociaż nasz przewodnik zapewnił, że to tylko "rozgrzewka". Inne zagrożenia obejmowały wiele zwisających gałęzi, demonstrując potrzebę użycia kasków ochronnych, które otrzymaliśmy.

 Udało nam się pokonać 2 sekcje bystrzy, zanim zbliżyliśmy się do serii znaków ostrzegawczych. Cokolwiek się zbliżało, wyglądało całkiem poważnie! Nasz przewodnik wydawał się zrelaksowany, informując nas, że wszystko, co musieliśmy pokonać, to "jaz" lub spadek o wysokości około 10 lub 12 stóp. Na jego polecenie musieliśmy przyjąć bezpieczną pozycję siedzącą w tratwie i trzymać wiosła pionowo. Nasze zejście w dół zostało uchwycone na kamerze; większość z nas miała otwarte usta, gdy spadaliśmy. Na dnie przywitała nas fala wody, ale jakoś wyszliśmy z tego bez szwanku.

Trasa prowadziła dalej do Briancon przez bystrza o różnym stopniu trudności. Pomimo dwukrotnego utknięcia na skałach i prawie utraty Polly Wakefield przez burtę, udało nam się ukończyć spływ na 22. miejscu na 35 tratw. Było to tylko 3 minuty za zwycięzcami, co jest zachęcającym wynikiem, biorąc pod uwagę nasze zatrzymanie na starcie i brak doświadczenia.

Podczas rozdania nagród komentator wydarzenia stwierdził, że ze względu na udział "brytyjskiego" zespołu, wydarzenie można nazwać autentycznie europejskim. Ogólnie rzecz biorąc, Thomas Randall podsumował nastrój tego dnia, mówiąc, że czuł się "bardzo mokry, ale niezwykle szczęśliwy".

Przeczytaj więcej artykułów tego autora

kliknij tutaj